Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji w polityce dotyczącej plików cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera.
Nie pokazuj tego komunikatu

Takie tam zdjęcia

2003 / 2004 / 2005 / 2006 / 2007 / 2008 / 2009 / 2010 / 2011 / 2012 / 2013 / 2014 / 2015 / 2016 / 2017 / 2018 / 2019


17-25.09.2016 Wrześniowy Bałtyk jest jeszcze rozgrzany latem, a już bezludny, spokojny i bardzo klimatyczny. Dlatego nie raz urządzałam sobie wrześniowe pieskie babie lato. W tym roku pojechała ze mną Bronka, dla której było to pierwsze spotkanie z morzem. Bawiłyśmy się cudownie, co, mam nadzieję, zostało choć w części utrwalone na zdjęciach.





Hovkowe seminarium z Patrykiem Krajewskim, 24-25.09.2016. Zdjęcia autorstwa Patrycji Pec.
14.08.2016 Jaworze - pierwsze urodziny miotu D-TP: Dubeltówka, Dandys, Dunder, Drapichrust, tata Bazyl i mama Bronka z najbliższymi. Zdjęcia Kasia Bydlińska.



I jeszcze album ze zdjęciami Maćka Załuskiego, przewodnika Bazyla.


4.06.2016 Ależ to było fajne spotkanie! Szalone wyścigi, zapasy, a na koniec podbieranie sobie zabawki. Ale wszystko było zgodne z psim savoir vivre, więc zarówno Bronka jak i Dunder byli w siódmym (psim) niebie. :-)


29.05.2016 Co to były za gonitwy! Zupełnie nie jak mama, Bronka szalała w towarzystwie swoich dwóch synów: Drapichrusta i Demono, a oni nie opuszczali Bronki na krok. Wszystkiemu przyglądał się trzynastoletni Wigor, który także miał ochotę na szaleństwa, ale realnie ocenił swoje szanse w osiąganiu kosmicznej prędkości i wolał pozostać przed domem. Wszystko to działo się na stoku Skrzycznego, gdzie w chacie jak z bajki mieszkają dwa TuPilnujki ze swoją ludzką rodziną.


19.05.2016 Z wielką radością obserwowałam dwóch psich seniorów z mojej hodowli: Jagosa i Jaka Jakaję, którzy z Mariolą Jagosową i Renią Kajkową wpadli w odwiedziny. Bajeczny majowy ogród i psy - czego więcej trzeba do fajnych zdjęć...:)


26.04-1.05.2016 Te kilka dni upłynęły pod znakiem wielkiej przyjaźni Nellika i Dubeltówki, która przyjechała z Julką w odwiedziny. Psiaki polubiły się od pierwszej chwili i jak tylko miały taką możliwość, biegały bok w bok, a Dubel naśladowała Nellika w prawie każdej czynności (no dobra, nogi przy sikaniu nie podnosiła). Z wizyty zostało mnóstwo zdjęć i wielka wzajemna sympatia Dubu i Nelu, oby na zawsze.